
Przyszedł odpowiedni moment na podsumowanie rundy jesiennej, piłkarze rozjechali się już na zasłużone urlopy a sztab szkoleniowy ma teraz chwilę na wyciągniecie wniosków na półmetku sezonu.
O kilka słów poprosiliśmy trenera Dominika Kollata – zachęcamy do lektury :
Za nami runda jesienna, która zaczęła się dla nas w dość nietypowych okolicznościach. Na dziesięć dni przed startem ligi wraz z trenerem Rafałem objęliśmy zespół, mając pełną świadomość, jak trudne zadanie stoi przed nami. Po poprzednim, bardzo wymagającym sezonie, zakończonym walką o utrzymanie w ostatnich kolejkach, po dużych zmianach kadrowych i świadomości, że zaczynamy rundę z mocno okrojonym składem – wiedzieliśmy, że czeka nas prawdziwe wyzwanie.
Realnie rzecz biorąc, do ligi przystępowaliśmy po kilku wspólnych treningach, bez rozegranych sparingów i bez możliwości odbycia pełnego okresu przygotowawczego. Tym bardziej doceniam ogrom pracy wykonanej w tych pierwszych tygodniach przez zespół oraz wsparcie ze strony ludzi związanych z klubem. Dzięki ich zaangażowaniu, a także nieocenionej pomocy naszego głównego sponsora – firmy Mugo – udało nam się sprowadzić kilku bardzo wartościowych zawodników. Kadrę pierwszego zespołu kompletowaliśmy tak naprawdę do piątej kolejki.
Wiedzieliśmy, że początek może być dla nas trudny i że tylko konsekwencja, cierpliwość i solidna praca na treningach pozwolą nam wejść na właściwe tory. I dokładnie tak wyglądała ta runda. W pierwszych sześciu spotkaniach przegraliśmy aż cztery mecze, wygrywając dwa. W drugiej części pokazaliśmy jednak zupełnie inne oblicze – na sześć meczów wygraliśmy pięć, notując jedną porażkę.
Z tych pięciu porażek są mecze, które z perspektywy czasu naprawdę bolą. Wiemy, że mogliśmy w nich sięgnąć po punkty, i wierzę, że w rundzie wiosennej będziemy mogli się tym zespołom zrewanżować. Jednocześnie były spotkania, w których pokazaliśmy bardzo dojrzałą piłkę – dobre tempo, dyscyplinę i powtarzalność. Były też takie mecze, które dały nam solidną lekcję pokory. To naturalna część procesu. To właśnie te trudniejsze momenty często najbardziej budują drużynę.
Najważniejsze dla nas, jako trenerów, było to, że zawodnicy ani na moment nie odpuścili. Cały czas byli zaangażowani, reagowali i brali odpowiedzialność także wtedy, gdy coś nam nie wychodziło. A skoro mowa o zespole – muszę podkreślić atmosferę w szatni. Ta grupa potrafi się wspierać, pomagać sobie i trzymać wspólny kierunek razem z nami. Czasem to właśnie ta jedność decyduje o końcowym sukcesie, a nie tylko taktyka na tablicy.
Wiem, że stać nas na jeszcze więcej. Te trzy–cztery miesiące ciężkiej pracy zbudowały nam już solidny fundament, na którym możemy dalej rozwijać ten projekt. Nie chcę wyróżniać indywidualnie żadnego zawodnika – każdy z nich zna swoją wartość i każdy jest dla nas ważny. Od zawodnika rozgrywającego najwięcej minut czy zdobywającego decydujące bramki, po tego, który nie zawsze łapał się do kadry meczowej, ale na treningach pracował na sto procent, by podnosić poziom drużyny.
Przed nami przerwa zimowa. Chcemy ją dobrze wykorzystać – na regenerację, na analizę, ale przede wszystkim na ciężką pracę w okresie przygotowawczym. Dziękuję zawodnikom, trenerowi Rafałowi za kawał solidnej roboty wykonanej wspólnie, a także kibicom i wszystkim ludziom wspierającym klub – za Waszą obecność, energię i za to, że jesteście z nami.
Runda wiosenna będzie dla nas kolejną szansą, by potwierdzić wartość tego zespołu i pokazać efekty pracy wykonanej jesienią oraz zimą. Zrobimy wszystko, żeby wejść w nią jeszcze mocniejsi.





