Pierwszy gwizdek, pierwsze emocje i pierwsza historia, którą naprawdę warto zapamiętać. Marzec 2026 zapisuje się jako moment przełomowy – nie tylko dla drużyny, ale dla całego Puszczykowa. To był dzień, w którym piłka nożna połączyła ludzi, trybuny ożyły, a nasz klub zrobił swój pierwszy, bardzo ważny krok w stronę czegoś większego.


Pierwszy mecz. Pierwsze emocje. Pierwszy krok w stronę czegoś wielkiego.

Marzec 2026 przejdzie do historii naszego klubu. To właśnie w tym miesiącu, po tygodniach intensywnych przygotowań, rozegraliśmy nasz pierwszy mecz, inauguracyjny rundę wiosenną. Dla wielu z nas był to moment, na który czekaliśmy z wielką niecierpliwością… i w końcu się udało.
Organizacja wydarzenia sportowego na wysokim poziomie, była dla nas wszystkich nowym doświadczeniem. Uczyliśmy się wszystkiego od podstaw, od logistyki, przez oprawę meczu, aż po stworzenie atmosfery, która przyciągnie mieszkańców. I dziś możemy powiedzieć jedno: UDAŁO SIĘ. Bo kiedy spojrzałem na trybuny… widziałem uśmiechy. Widziałem dumę. Widziałem Puszczykowo, które żyje piłką.

Dziękujemy, to był Wasz mecz.

Na stadionie pojawiło się ponad 400, a może nawet 500 osób. I to mimo pogody, która delikatnie mówiąc nie rozpieszczała. Trudno sobie nawet wyobrazić, co będzie się działo, kiedy przyjdzie słońce. Z tego miejsca chciałbym z całego serca podziękować wszystkim kibicom. Za obecność. Za doping. Za energię, którą daliście naszym zawodnikom. Dla wielu z nich był to pierwszy mecz przy tak licznej publiczności. To zawsze wiąże się z presją, ale taką, która buduje i daje sportowy rozwój. Nasi chłopacy stanęli na wysokości zadania. Solidny mecz, remis z liderem A-klasy, drużyną Lotnika. To wynik, który daje nadzieję i pokazuje, że idziemy w dobrym kierunku.

To dopiero początek.

Warto podkreślić, że nasz zespół to w dużej mierze bardzo młody skład. Wierzę, że kiedy chłopaki złapią rytm, zgrają się i przepracują razem najbliższe miesiące, staniemy się drużyną, z której dumne będzie całe Puszczykowo.

Dziękujemy naszym partnerom i miastu.

Ogromne podziękowania kieruję również do naszych sponsorów, szczególnie tych lokalnych, którzy zaufali nam już na starcie:

  • Jawor Pellet
  • No Frame
  • Balu Bar – który oprócz wsparcia, wykonał świetną pracę gastronomiczną zarówno dla kibiców, jak i naszych partnerów z Klubu Biznesu

Dziękujemy również Panu Burmistrzowi, Radnym oraz Referatowi Sportu za obecność na meczu. Było to dla nas czymś naprawdę wyjątkowym. To pokazuje, że gramy do jednej bramki – pięknie!

Wspieracie nas bardziej, niż myślicie.

Podczas meczu zanotowaliśmy 5289 zł obrotu w klubowym sklepie, co przełożyło się na około 2500 zł zysku dla klubu. To środki, które w całości przeznaczamy na rozwój sportowy. Dziękujemy i przypominamy, klubową odzież możecie kupować nie tylko na stadionie, ale również na naszej stronie internetowej w zakładce „Sklep”. Będziemy sukcesywnie rozwijać nasz asortyment, więc warto zaglądać.

Gramy dalej – razem.

Mamy ogromną nadzieję, że to nie był jednorazowy zryw i będziemy się widzieć regularnie, nie tylko na meczach u siebie, ale również na wyjazdach. Ta droga dopiero się zaczyna. Chcemy walczyć o awanse, o wysokie cele, ale przede wszystkim chcemy budować coś, z czego wszyscy będziemy dumni. Razem z Wami, od samego początku.

Na koniec – świątecznie.

Korzystając z okazji, życzę Wam wszystkim zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Wielkiej Nocy. Niech to będzie czas oddechu – również od sportowych emocji – spędzony w gronie najbliższych.

Dziękujemy, że jesteście z nami. 

Remigiusz Łupicki
KP Las Puszczykowo

Udostępnij

4 komentarzy

  1. 2026-04-03 o 14:56
    Krzysztof

    Nie mogę doczekać się kolejnego meczu, przyniosę leżak.

  2. 2026-04-03 o 17:12
    Piotr

    Będąc na meczu przypomniałem sobie jak 28 lat temu w podobny sposób budowałem od A-klasy drużynę która po 2 latach osiągnęła poziom obecnej 3 ligi. Udało się. A teraz wierzę w Las Puszczykowo i Remigiusza że to Wam też się uda , czego z całego serca życzę. Brawo Remik tak trzymać

  3. 2026-04-05 o 09:14
    Ola

    MOJA ULUBIONA DRUŻYNA

Skomentuj Krzysztof Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są obowiązkowe.

Przewiń