Po kolejnym meczu kontrolnym w okresie przygotowawczym trener Dominik Kollat podsumował występ swojego zespołu, zwracając uwagę zarówno na pozytywy, jak i elementy wymagające dalszej pracy. Szkoleniowiec odniósł się do dyspozycji fizycznej zawodników, realizacji założeń taktycznych oraz rosnącej rywalizacji w drużynie.

Redakcja: Trenerze, za Wami sparing z zespołem Okoń Skrzynki. Jakie są pierwsze wnioski po tym spotkaniu?

Dominik Kollat: Przede wszystkim cieszy mnie to, że mogliśmy zagrać na dwie „jedenastki”, dzięki czemu każdy zawodnik rozegrał po 45 minut. W okresie przygotowawczym to bardzo ważne, bo pozwala sprawdzić wszystkich w warunkach meczowych. To był dla nas naprawdę dobry test.

Redakcja: Zawodnicy mieli w nogach intensywne jednostki treningowe. Jak oceniasz ich dyspozycję fizyczną?

Dominik Kollat: Mimo że po poniedziałkowym i wtorkowym treningu nogi miały być ciężkie, w czwartek chłopcy wyglądali bardzo solidnie pod względem fizycznym i biegowym. To pokazuje, że praca wykonana w ostatnich trzech–czterech tygodniach przynosi efekty. Było widać dużą chęć do gry i zaangażowanie – każdy chciał pokazać się z jak najlepszej strony, a to zdecydowanie działa na plus.

Redakcja: Pierwsza połowa była w Waszym wykonaniu bardzo dobra. Co szczególnie zadziałało?

Dominik Kollat: Realizowaliśmy nasze małe założenia taktyczne. Stworzyliśmy sporo sytuacji bramkowych, a przeciwnik raczej sporadycznie pojawiał się z piłką na naszej połowie. Oczywiście musimy jeszcze popracować nad skutecznością oraz nad organizacją gry w niektórych strefach, zwłaszcza kiedy jesteśmy bez piłki, po jej stracie. Są elementy, które wyglądają już dobrze, ale wciąż mamy w nich zapas do poprawy. Na szczęście mamy jeszcze czas, żeby to dopracować.

Redakcja: Jak oceniasz postawę nowych zawodników?

Dominik Kollat: Jestem z niej bardzo zadowolony. Już w pierwszym meczu dobrze współpracowali z zespołem i szybko się wkomponowali. Dowodem były bramki po fajnych, zespołowych akcjach. To pokazuje, że rozumieją nasze założenia i chcą być ważną częścią drużyny.

Redakcja: W drugiej połowie obraz gry nieco się zmienił. Z czego to wynikało?

Dominik Kollat: Po zmianie „jedenastki” w ofensywie nadal wyglądaliśmy dobrze i dalej tworzyliśmy sytuacje, ale zaczęliśmy dopuszczać rywala do głosu. Często wynikało to z naszych strat – niedokładnych podań czy niepotrzebnych, prostych błędów. Przez to część przedmeczowych założeń trochę się rozjechała i przeciwnik miał swoje okazje, z czego jedną wykorzystał. Na plus jednak to, że potrafiliśmy odpowiedzieć kolejnymi bramkami i zwiększyć dorobek.

Redakcja: Jak podsumujesz cały sparing?

Dominik Kollat: Myślę, że pokazaliśmy, iż idziemy w dobrą stronę. Zespół się rozwija, ale jednocześnie dostaliśmy kilka jasnych sygnałów, nad czym jeszcze musimy pracować i co trzeba wyeliminować. Nowi zawodnicy bez wyjątku dają wyraźny sygnał, że chcą być kluczowymi postaciami tej drużyny, więc dla pozostałych to też znak, że rywalizacja jest duża – a to może nas tylko wzmocnić.

Redakcja: Co dalej?

Dominik Kollat: Pracujemy dalej, podkręcamy śrubę jeszcze mocniej i czekamy na kolejne okazje, by sprawdzić efekty naszej pracy treningowej.

Udostępnij

1 komentarz

  1. 2026-02-16 o 14:19
    Remo

    Super wywiad.

Skomentuj Remo Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są obowiązkowe.

Przewiń